Na Forum jest 4 użytkowników :: 0 Zarejestrowanych, 0 Ukrytych i 4 Gości Zarejestrowani Użytkownicy: Brak Najwięcej użytkowników 23 było obecnych 2011-02-28, 11:29
Kto jest na czacie
Na czacie jest 0 użytkowników [
Zaloguj się by wejść na czat ]
Witamy na stronie VintageVolkswagen.pl
Nasze forum zrzesza miłośników klasycznych Volkswagenów. Jeśli jesteś posiadaczem bądź entuzjastą VW Garbusa, Bulika, Ogórka lub innego chłodzonego powietrzem, zapraszam do dyskusji na forum.
Nasz kolega z klubu Marcin bierze udział w konkursie, w lokalnej rozgłośni radiowej. W tym celu prosimy wszystkich o głosy. Jak się sprężymy to wygra ładne auto a nie jakaś astra 92 po tuningu :)
Do Zielonej Góry na Garbobranie wybierałem się już od 3 lat. Niestety zawsze coś stawało na przeszkodzie. W tym roku się zaparłem i powiedziałem sobie, że musi się udać. Chyba zapeszyłem za bardzo, bo na 2 tygodnie przed padł mi motor w busie... Nie zrażony tym jednak, zacząłem negocjacje w celu wypożyczenia innej maszyny. Negocjacje sie powiodły, to z dnia na dzień zaczęła się załamywać pogoda. W czwartek w nocy, kiedy to pokonywałem pierwszy etap trasy, lało całą drogę. Piątkowy poranek też nie zachwycał ale skoro powiedziało się A, trzeba powiedzieć i B. Tak więc pozbierałem pasażerów i pojechaliśmy dalej. Pomijając wypadnięty pedał g...
W zasadzie nie planowałem wybierać się na ten zlot. Nie, żebym miał jakieś konkretne zastrzeżenia, tylko tak się w ogóle nie składało, żeby jechać. Jednak po tym jak padł mój bus, postanowiłem gdzieś odreagować ;)
Szybkie poszukiwania wozu lub też wspólnego transportu spełzły na niczym, dlatego też rad, nierad wybrałem zastępczaka:( i pojechałem.
Zlot odbywał się pod hasłem pirackiego pikniku, więc na miejscu przywitała mnie gromada wesołych piratów. Pirackie były też konkurencje (cieknący okręt itp) i rajd w poszukiwaniu skrzyni ze skarbem http://www.vintagevolkswa...php?pic_id=2474
Wszystko w kameralniej atmosfer...
Ten zlot do konca stal dla mnie pod znakiem zapytania. Z jednej strony niewielka odleglosc i masa dobrych wspomnien ( To w Kluczborku wlasnie dowiedzialem sie co to wogole jest zlot i poznalem pierwszych GarBusiarzy ) mowily, ze musze tam byc. Z drugiej nawal obowiazkow i przerazajace wizje "pogodynek" wieszczace burze z pierunami i inne apokaliptyczne wizje.
Jako, ze jestem jednak urodzonym optymista (podobno :D), zapadla decyzja o wyjezdzie... z mala korekta w postaci srodka lokomocji. Padlo jednak na kanta, ze wzgledow praktycznych i pewnych kwestii formalnych;)
Podroz minela bez przygod i okolo godz. 19 dotarlem do Bakowa. Na miejs...